wtorek, 13 grudnia 2016

CZEKOLADOWA INKA Z KOGLEM MOGLEM

Witajcie :) kawę Inkę w dzieciństwie pijałam niemal do każdego śniadania; ciepła, aromatyczna z mlekiem. Wtedy była po prostu Inka, dziasiaj ta kawa zadziwia różnrodnością rodzajów i smaków. Jest też czekoladowaaaa.... 💝
Za oknem szaro i coraz zimniej więc pstanowiłam poprawić sobie humor smakami z dzieciństwa łącząc smak kawy Inki i kogel mogel, taki ze świeżych jajek od szczęśliwych kurek ;) możemy go wzbogacić aromatem pomarańczy lub migdałów... a jeśli już skończyliśmy 18 lat kilkoma kroplami alkoholu np. pigwówką ;) Zapraszam...



CZEKOLADOWA INKA Z KOGLEM MOGLEM 

* porcja Inki o smaku czekoladowym.
przygotowana zgodnie z instrukcją na opakowaniu 

* kogel mogel utarty z 2 żółtek i cukru do którego pod koniec dodałajemy wedle uznania: w wersji dla dzieci kilka kropel aromatu pomarańczowego lub migdałowego, w wersji dla dorosłych kilka kropel alkoholu np. naszej rodzimej pigwówki, likieru pomarańczowego, migdałowego ...

* odrobina startej gorzkiej czekolady do posypania

Kawę wlać do filiżanki na wierzch wyłożyć warstwę z kogla mogla, posypać tartą czekoladą.







Tylko tyle i aż tyle! 
Czasem proste połączenia są najlepsze co nie znaczy, że nie będzie bardziej wymyślnych ;) Tymczasem spijając grubą warstwę kogla mogla zmieszanego z czekoladowym smakiem Inki można poczuć prawdziwy błogostan i dziecięcą beztroskę... wersja z alkoholem przyjemnie rozgrzeje  ;)



Smacznego ;)


17 komentarzy:

  1. Ale sobie dogodziłaś :) Ja Inki wybitnie nie trawię, nie smakuje mi od dziecka. Myślałam, że jak dorosnę, to może przejdzie, spróbowałam jak byłam w ciąży i wciąż nie smakuje. Ale taką rozpustę z koglem moglem zrobiłabym chętnie z normalną kawą i likierem pomarańczowym XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Cóż jedni lubią inni nie... chociaż wersja czekoladowa jest moim zdaniem trochę mniej,, inkowa,, ;) z normalną kawą też jest mega! :)

      Usuń
  2. Ja z kolei zakochałam się w wersji karmelowej, która jest cudownie aromatyczna. Może następnym razem skusze się na czekoladową. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszukać bo... niestety nie w każdym sklepie jest pełny wybór rodzajów ;) pozdrawiam.

      Usuń
  3. My jak byłybyśmy w podstawówce to mama zawsze robiła nam rozpuszczalną kawę w takich mini filiżankach :-) nie wiemy dlaczego teraz już za kawą nie przepadamy :-P

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja Inka wygląda bardzo pysznie. Jaj ja dawno nie jadłam kogla mogla.

    OdpowiedzUsuń
  5. Napiłabym się bardzo:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie połączenia <3 Choć ja najczęściej mieszam napój(kawę lub mleko) z koglem. Z taką pianką też musi być pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jak się chce to można trochę przed piciem zamieszać ;) jak kto lubi :)

      Usuń
  7. Rozpusta w ciemną noc :-) chętnie bym sięgnęła po taki przysmak na rozgrzewkę po ciężkim dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Inki nie piję, ale w takiej wersji bym nie pogardziła. Pięknie to wygląda. Na pewno jest smaczne. Mniam! :) Uwielbiam takie pyszności.
    Pozdrawiam ciepło :)


    OdpowiedzUsuń
  9. to musi być pyszne! wspaniałe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak prosto, a tak pysznie. Super kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ ślinka cieknie, smaczka mi narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O lala! Pyszności, muszę taką popełnić :)
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszna! Podoba mi się ten pomysł z koglem moglem :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger