środa, 16 lipca 2014

SER BRIE ZAPIEKANY Z BORÓWKAMI I AGRESTEM

Witajcie :) na straganach tyle letnich owoców, że trudno się zdecydować na te jedne.
Dziś zapraszam na ser brie zapiekany z borówką i agrestem; z nutką cynamonu i gałki muszkatołowej całość oprószona płatkami migdałowymi i trzcinowym cukrem. Co powiecie na takie połączenie?  Zapraszam...




SER BRIE ZAPIEKANY Z BORÓWKĄ I AGRESTEM 
na dwie porcje 

2 sery brie po 125 g
1 szkl. borówki amerykańskiej 
1 szkl. agrestu 
płaska łyżka masła 
4 łyżki grenadyny ( syrop z granatów) 
- można zastąpić syropem ( lub likierem) z czarnej porzeczki 
40 g płatków migdałowych 
szczypta gałki muszkatołowej 
szczypta cynamonu
cukier trzcinowy do posypania







Owoce opłukać i osączyć z wody.
W małym rondelku podgrzać syrop z przyprawami i chwilę go podgotować.
Dodać owoce, całość przemieszać i zdjąć z ognia.
Piekarnik nagrzać do temp.200 stopni.
Naczynie żaroodporne ( lub dwa mniejsze) nasmarować masłem, ułożyć ser, owoce wraz z syropem; jeśli boicie się, że całość będzie zbyt kwaśna posypać stosowną dla swoich upodobań ilością cukru* i płatkami migdałowymi.
 Zapiekać 20 minut. Podawać na ciepło samodzielnie lub z białym pieczywem, krakersami.


Po wyjęciu z piekarnika można posypać jeszcze świeżą borówką.

* ja nie dosładzałam owoców przed pieczeniem a jedynie na 8 minut przed końcem posypałam wierzch cukrem trzcinowym. Całość była lekko kwaśna, jak dla mnie ok. ale to jak mówię kwestia indywidualnych upodobań smakowyvh...

Smacznego



Dodano do akcji:
Błękitne skarby lata!Lato w pełni!

38 komentarzy:

  1. Ciekawe i zaskakujące połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie nieoczekiwane połączenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle u Ciebie same wspaniałości! :)) Muszę kiedyś zapiec taki serek, bo widziałam dużo przepisów z jego udziałem, ale sama jeszcze nigdy nie próbowałam go na ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe połączenie, nigdy bym na takie nie wpadła :) Wygląda bardzo smakowicie :) W ogóle jak oglądam zdjęcia przyrządzonych przez ciebie potraw to od razu robię się głodna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty to masz pomysły Olka, takie połączenie to przecież bomba smaku i bardzo chciałabym zaserwować taką bombę mojem brzuszkowi - ucieszył by się :))

    OdpowiedzUsuń
  6. A zostało coś dla biednego, głodnego wędrowca? Bo ja bardzo chętnie się poczęstuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowało mnie to połączenie... Warte wypróbowania z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sery pleśniowe moim zdaniem pasują do owoców, deser wyszukany, a zarazem prosty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jej... ale musi to być PYSZNE!!!! :):):)
    sery pleśniowe i borówki uwielbiam!!!!
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja!!! ten ser tutaj jest boski. Już sobie wyobrażam ten smak sera z owocami. Pychotka Olu;)

    Pozdrowienia Di

    OdpowiedzUsuń
  11. mmmm.... kiedy widzę takie zdjęcia cierpię na ślinotok.....
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wg mnie idealne zestawienie :-))) Tak na przekąskę co prawda wolę camemberty, ale w daniu pewnie i brie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też spróbować z camembertem...... przecież je się też zapieka :)))

      Usuń
  13. za agrestem nie przepadam, ale serek brie, jagody i migdały to kompozycja genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj :) Czy ja już ci kiedyś mówiłam, że z chęcią przyszłabym do Ciebie na jakiś obiadek :D ah kusisz :)) zazdroszcze domownikm, ja ostatnio nie mam na nic czas . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo pomysłowe! i intrygujące połączenie smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie wiesz, co mi zrobiłaś tym przepisem... Brie - a ja nie mogę chwilowo brie jeść... :(
    Wygląda PYSZNIE! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, wybacz zatem.... nie chciałam robić Ci nic złego tym przepisem.... :) mam nadzieje, że post od brie i innych jemu podobnych kiedyś minie :))) Pozdrawiam.

      Usuń
  17. aż zrobiłam się głodna... super! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty to kobieto nie próżnujesz...co zajrzę, to fantastyczny pomysł prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz rację - ja też nie wiem jakie owoce wybrać, a nie ma co kupowac na zapas, bo sie popsują, Ty maxymalnie apetycznie wykorzystałaś swoje:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda rewelacyjnie:) pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem za bo lubię niebanalne połączenia . Fajnie to wymyśliłaś ser z borówkami

    OdpowiedzUsuń
  22. Mniam ależ owocowu u Ciebie!! Tak lubię

    OdpowiedzUsuń
  23. taki serek to niebo dla podniebienia i do tego te owocem, mmm... rozpływam się :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja na to połączenie się normalnie obśliniłam :D Kocham ten ser z owocami i często łączę !

    OdpowiedzUsuń
  25. Przyznam, że robiłam ser brie na wiele sposobów, ale taka wersja nie wpadła mi do głowy. Super pomysł, jakże apetycznie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię wszelkie wegetariańskie dania, ale takiego cuda jeszcze nie jadłam. Jestem właśnie w Zakopanem, zaczęło padać- wróciliśmy z Polany Szymoszkowej i chyba zaraz wyskoczymy na coś dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę pobytu :) i życzę fajnej pogody :)))

      Usuń
  27. O mamo jakie to musiało być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger