środa, 7 maja 2014

SZPARAGOWY ZAWRÓT GŁOWY

Jak Wam minęła majówka... ?  Skądinąd wiem, że niektórym z Was bardzo pracowicie, inni pewnie zasłużenie odpoczywali...
Gdyby tak jeszcze pogoda dopisała, bo u mnie majówkowa aura zaowocowała niestety przeziębieniem, z którego powoli się leczę. Dzisiaj zapraszam na szparagi, bo sezon już się zaczął i właśnie teraz szparagi są najlepsze. Lubicie szparagi? Jeśli tak to zaglądajcie, będzie jeszcze kilka propozycji. Zaczynamy od bialych szparagów pieczonych z kruszonką z pumpernikla i sosem holenderskim na bazie soku z kiszonej kapusty.... Brzmi nieźle, prawda?





SZPARAGI PIECZONE Z PUMPERNIKLEM I KWAŚNYM SOSEM HOLENDERSKIM 

700 gr białych szparagów
- umyte, obrane i odcięte twarde dolne końcówki
łyżka oliwy
sól, pieprz

NA KRUSZONKĘ :

2 kromki pumpernikla
łyżka stopionego masła
sól i pieprz

Pumpernikiel kruszymy recznie lub w blenderze, wsypujemy na blachę, skrapiamy łyżką stopionego masła, solimy i pieprzymy. Prażymy 10-15 w 190 stopniach - na chrupko. Studzimy.





NA SOS HOLENDERSKI

4 łyżki soku z kiszonej kapusty - użyłam z kisz.ogórków - też jest ok.
4 świeże żółtka
1/2 szklanki stopionego i wystudzonego masła
sól i pieprz

Żółtka dodajemy do soku z kapusty i mieszamy całość w metalowej misce, którą ustawiamy nad garnkiem z gotujacą się wodą. Całość mieszamy, ucierając i bardzo stopniowo dodając stopione, ostudzone masło. Po ok.10 minutach sos powinienem być kremowy i gęsty. Zdejmujemy i jeszcze chwilę mieszając doprawiamy solą i pieprzem. Przykrywamy folią, by nie powstał na wierzchu kożuch.

Przygotowane wcześnie szparagi ukladamy w naczyniu ( możemy przygotować każdą porcję w oddzielnym naczyniu, jeśli posiadamy takie jednoosobowe naczynia do zapiekania; jeśli to konieczne przekroić szparagi na pół ), skrapiamy oliwą i przyprawiamy solą i pieprzem. Pieczemy 15-20 minut w temp. 230 stopni.*

Posypujemy kruszonką i podajemy z sosem.

* szparagi wstawiamy do piekarnika przed przystąpieniem do robienia sosu.

Smacznego.....





Dodane do akcji :
Szparagi

30 komentarzy:

  1. nigdy nie jadłam szparagów, moze się skuszę, fajne danie, i słoiczki :)) Kochana czy to nie problem żebyś dodała jedno zdanie z poleceniem słoiczków do mojego bloga z linkiem ? może ktoś też się skusi. Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj szparagów, może Ci posmakują... :) a reszta....,,mówisz i masz,, :))
      Pozdrawiam.....

      Usuń
    2. Dziękuję - za owocuje to na pewno rabatem przy kolejnym zamówieniu :D a do czego mozna porownac smak szparagow?

      Usuń
    3. Trudno to tak określić.... jedni mówią, że szparagi są bez smaku, ja bym powiedziała, że trochę jak kalafior
      (szparagi biale) trochę jak brokuły ( szparagi zielone)....
      Ważne by pozbyć się zdrewniałych dolnych końcówek i delikatnie obrać obieraczką skórkę do wysokości główki - dotyczy to szparagów białych bo zielone nie wymagają obierania tylko trzeba odłamać twardą dolną końcówkę.... Powodzenia :)

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam szparagów, ale twoja propozycja wygląda bardzo smakowicie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis świetny, tylko zaskoczyłaś mnie tym sokiem z ogórków do sosu holenderskiego:) Takiego nie próbowałam jeszcze.

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przepisie jest sok z kiszonej kapusty ale ja akurat nie miałam więc... dałam ogórkowy :)
      Sos z założenia ma być lekko kwaśny...
      Pozdrawiam....

      Usuń
  4. Ja szparagi zawsze i wszędzie, a te z Twojego przepisu wyjątkowo smakowicie wyglądają :) Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia : )

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wciąż pogody brak, niestety. Ale takie szparagowe przysmaki, chetnie bym skosztowała :)))
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjadłabym bardzo chętnie, bo uwielbiam takie dania, ale ... chyba mam uczulenie na szparagi, bo jak kiedyś zjadłam to momentalnie dostałam swędzącej wysypki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, to przykre...
      Pozdrowienia :))

      Usuń
  7. Pyszne ,muszę zrobić coś ze szparagami ,bo nie pamiętam ,jak smakują :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam, pyszności :P I te kwiatki - super <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Założylam dzisiaj fanpage na fb, po prawej stronie mojego bloga jest link przekierowujący -> Zapraszam Cię do polubienia, będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. mmmm... ale pycha! i jak ladnie podane...:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypasiony ten półmisek! No przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie jadłam nigdy szparagów ale smacznie wyglądają.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem fanką szparagów, ale zdecydowanie wolę zielone. Jak dobrze, że jest na nie sezon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zielone zapraszam wkrótce... :))
      Pozdrowienia...

      Usuń
  14. szparag jeszcze nie jadłam, a ten przepis bardzo kusi, więc zapisuję do spróbowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zawsze warto spróbować by wyrobić sobie swoje zdanie czy coś nam smakuje czy nie...
      ...moje pierwsze podejście do szparagów mnie rozczarowało, były włókniste ( dlatego białe trzeba obrać dość dokładnie az do główki) i właściwie bez smaku, takie nijakie....ten przepis bardzo,, wzbogaca,, same szparagi kwaskowym sosem i chrupiącą kruszonką z pumpernikla :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Moje pierwsze szparagowe podejście zakończyło się totalną klęską... Może tym razem pójdzie lepiej ? Chętnie spróbuję :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moje :)) zastanawiałam się,, co ludzie w nich widzą,, ale spróbowałam jeszcze raz i udało się :)) jeśli nie,, podejdą,, nam same to można je dodawać do ryżu, makaronu czy omletów...
      Zapraszam do siebie częściej :))
      Pozdrawiam...

      Usuń
  16. O jaki super pomysł! :)Musi być pyszne :)
    U mnie dzisiaj też szparagi, ale z jajkiem i szynka parmeńską :)
    Buziaki i smacznego szparagowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie pierwsze podejścia też nie były ciekawe nie umiałam ich dobrze obrać, prawidłowo ugotować, potrzebowałam kilka sezonów by dojść do wprawy:) Najczęściej jadam tak prosto z wody z solą, pieprzem i masełkiem i ewentualnie, plasterkiem dobrej szynki.
    Twój przepis jak zwykle - niezwykły;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja też długo,, walczyłam,, by dojść do wprawy z gotowaniem szparagów... zielone mogę jeść tak jak piszesz z wody z solą i masełkiem lub pieczone.....białe tak jakoś mniej mi smakują, więc wolę je dosmaczyć :))
      Będą jeszcze szparagowe różności, więc zapraszam :))

      Usuń
  18. Muszę w końcu kupić i zrobić! Mniam! :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger