poniedziałek, 30 czerwca 2014

KAWA, CASCARA I JA... SHAKE KAWOWO -DAKTYLOWY Z CASCARĄ

Miałam otworzyć dziś swoją prywatną lodziarnię ale.....aura za oknem jest raczej temu mało sprzyjająca więc zapraszam na cascarę w jej czystym wydaniu oraz shake kawowo- daktylowy z cascarą. Czym jest cascara (?) zapytacie, a może znacie już ten produkt, jeśli jednak nie, to zapraszam na cascarańską inicjację :)



Jestem wielką fanką kawy i gdy jakiś czas temu usłyszałam o produkcie bezpośrednio pochodzącym od kawy wiedziałam że wcześniej czy później muszę tego skosztować.
Wszyscy wiemy że kawa pochodzi z palonych i zmielonych ziaren owocu kawowca. Ziarna te otoczone są miąższem ze skórką; ta otoczka ziarna kawy to właśnie cascara.
Cascara w języku hiszpańskim oznacza dokładnie skórkę lub łupinę i jest to produkt pochodzący z nowego sposobu recyklingu miąższu  kawy. W większości krajów w których obecnie produkuje się cascarę do niedawana uważana była za bezwartościowy odpad ale cascara ma też swą długą i ciekawą historię: plantatorzy kawy z Jemenu i Etiopii od wieków zalewali wysuszone owoce kawowca dodając do nich często przyprawy takie jak imbir, cynamon czy gałkę muszkatołową. W Boliwi napar zwany jest kawą biedaków lub żołnierską kawą; zatem cascara to nic innego jak herbata zaparzona z wysuszonych owoców kawy, z angielskiego coffe cherries. 
Zdecydowana większość cascary spożywana jest w krajach jej wytworzenia ale niewielkie ilości trafiają też na eksport. Dostępna w sprzedaży (specyjalistyczne sklepy z kawą) cascara pochodzi z ekologicznych plantacji kawy, gdzie uprawia się kawę bez użycia środków chemicznych i pestycydów. Przyznam szczerze, że gdy otworzyłam pierwsze opakowanie zakupionej cascary i zobaczyłam te kawowe łuski ( patrz zdjęcia...) nie byłam nimi specyjalnie zachwycona, a nawet troszkę rozczarowana. Całe to niekorzystne pierwsze wrażenie zdecydowanie wynagrodził mi pierwszy zaparzony napar z cascary....

Co zatem otrzymamy zlewając cascarę gorącą wodą?
Pyszny, lekki w smaku napar herbaciany o bardzo ciekawym aromacie jabłek, bzu, wiśni, suszonych śliwek... lub mieszanki czarnej herbaty i hibiskusa a to wszystko w zależności od tego jakich smaków i aromatów doszukają się w naparze Wasze kubki smakowe... Cascara łączy w sobie to co najlepsze w kawie i herbacie: zawiera bardzo dużą dawkę kofeiny a smakuje jak delikatna herbata. Jest więc to idealny produkt dla osób, które potrzebują kofeiny ale nie przepadają za tradycyjnym jej kawowym wydaniem. Poza tym cascara zawiera duże ilości polifenoli i przeciwutleniaczy, potwierdzono, że ma aż trzykrotnie więcej właściwości przeciwutleniających niż zielona herbata. Jak przygotowujemy cascarę?





CASCARA NAPAR

25-50 g cascary
500 ml. wody o temp.90-95 stopni C

Zalać w imbryku lub czajniczku i parzyć 4 -7 minut.


Napar z cascary możemy pić na ciepło i na zimno, można też dodawać do niego ulubione przyprawy korzenne. Cascarę serwują już też niektóre kawiarnie, jeśli do takiej traficie sróbujcie koniecznie...
Cascara to nadal w świecie kawy ale i również w naszej kuchni odkrycie; poszukuje się i testuje różne sposoby jej parzenia, w kuchni również możemy eksperymentować z cascarą w różny sposób. Dziś zapraszam na pierwszy z kilku takich eksperymentów...




SHAKE KAWOWO - DAKTYLOWY Z CASCARĄ 
porcja dla 2 osób 

1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej ( w jednej łyżce gorącej wody)
LUB małe espresso z ekspresu
1/2 litra lodów waniliowych
1/3 szkl. posiekanych daktyli
1/2 filiżanki jogurtu
1/2 filiżanki mocnego naparu cascary
LUB soku pomarańczowego ( jeśli nie macie cascary...)

Wszystko wlewamy do miksera i miksujemy do połączenia.
Wlewamy do szklaneczek i dekorujemy cascarą z naparu.
Smacznego....

UWAGA: nie mylić z produktem o nazwie Cascara sagrada....



Dodano do akcji :

Kawa ...I co dalej?

37 komentarzy:

  1. Jakie wspaniałe zdjęcia! Jestem nimi oczarowana <3
    Bardzo ciekawa jestem jak smakuje shake kawowo-daktylowy :D
    Zapraszam do mnie http://wenus-lifestyle.pl/2014/06/jak-prawidlowo-myc-owoce-i-warzywa/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ciekawych rzeczy się u Ciebie dowiaduję. Do dziś nie wiedziałam o istnieniu cascary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło być choć trochę przydatnym :) myśląc o blogowaniu zastanawiałam się czy w tym gąszczu blogów kulinarnych, tak pięknych i profesjonalnie prowadzonych to ja będę jeszcze w stanie kogokolwiek czymś zainteresować i zaskoczyć.... czasami się udaje :) pozdrawiam...

      Usuń
  3. Pierwszy raz słysze o takich smakołykach :) Twój blog jest świetny, bo można z niego się dużo dowiedzieć :)
    Te pyszności muszą byc pycha!
    Ślę pozdrowienia i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo miło mi czytać taki komentarz :))

      Usuń
  4. Pyszny pomysł na shake'a. Nie wiedziałam o cascarze. : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mówią, że w moich żyłach zamiast krwi, płynie kofeina...a wiadomo jak to z kofeiną jest - chce się więcej i więcej :)))
    Post wiec w sam raz dla mnie :))
    Dobrego dnia Kochana i cudownego całego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł super taki lubię też shake.Miłego popołudnia.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Olcia Ty mnie nie kuś przed nocą, bo zamiast spać pójdę z kotami na myszy. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, ciekawostka, kiedyś słyszałam o tym ale jakoś tak nawet nazwa mi uciekła ale koniecznie poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To dla mnie zupełna nowość. Cascara to coś o czym nie miałam zielonego pojęcia. Strasznie się cieszę że można u Ciebie znaleźć takie nowinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie miło, że jeszcze jest cos czym mogę zainteresować swoje zaprawione w blogowaniu koleżanki :))

      Usuń
  10. Shake są świetne:) Bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  11. Shake wygląda wspaniale! ; )
    A korzystając z okazji chciałabym Cię zaprosić do wzięcia udziału w moim konkursie! C:
    Wystarczy wysłać mi zdjęcie ulubionej letniej słodkości, a do wygrania jest fajny zestaw!
    Po więcej informacji zapraszam na bloga:
    http://tajnikismaku.blogspot.com/2014/07/konkurs-na-letnie-sodkosci-z.html
    Pozdrawiam. : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o takim produkcie, a z opisu wygląda, że mógłby mi smakować. Nawet w sklepach internetowych nigdy nie spotkałam. No to mnie zaskoczyłaś :-) W ogóle fajnie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mam nadzieje, że bez błędów a jak są to przymknij oko :))
      Co do cascary to tylko sklepy internetowe z kawą ;po wpisaniu w Google: /cascara kawa sklepy/ coś na pewno wyskoczy m.in www.coffeedesk.pl / www.coffeepassion.pl.
      Witam w gronie obserwatorów, bardzo mi miło :)) Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Już dawno powinnam zaobserwować, ale człowiek czasami zapomina :-) Dzięki za podpowiedź!

      Usuń
  13. Piłam cascarę tylko raz w życiu :) Fajny ten Twój eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post, ja również lubię kawę...świeżo zmieloną parzę z dzbanku próżniowym. Muszę rozejrzeć się za tą kawą, już ciekawa jestem smaku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jednak uniknąć rozczarowania pamietaj Małgosiu , że cascara to herbata z owoców kawowca i nie doszukasz się w niej smaku kawy :))

      Usuń
  15. Pysznie ,wszystko co z kawą jest miodzio.

    OdpowiedzUsuń
  16. kawę uwielbiam, a ta deseczka wygląda znajomo, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cascara - to prawdziwe odkrycie! :) Bardzo ciekawy tekst, ja również zaliczam się do fanek kawy! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że tu zaglądam... Nie miałam pojęcia o tym czymś, ale skoro na więcej przeciwutleniaczy niż zielona, muszę spróbować :) Zdjęcia Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz o czymś takim słyszę :) Rzeczywiście wygląda mało zachęcająco :) Za to zrobiony przez ciebie shake wygląda już bardzo smakowicie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też pierwszy raz słyszę o cascarze. Ale człowiek uczy się całe życie. Bardzo fajny napój kawowy. Deseczka cudna :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. łał! dla mnie to totalna nowość!

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam kawę, a w takiej postaci musi być bombowa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Coś wspaniałego :) Poproszę na jutro, po śniadaniu chętnie się napiję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O i teraz mam zachcianke! Ola podziel się tym cudem z Back Tastem, wyminimy się na coś. Co Ty na to:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chętnie się wymienię bo u Ciebie tyyyle pyszności.... będę miała jednak problem z wyborem tej jednej jedynej...pędzę do Ciebie podejrzeć czym aktualnie kusisz :))

      Usuń
  25. Takiej kawy nie znałam, a jestem kawoszem :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem kawomaniakiem i również takiej wersji jeszcze nie piłem :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger