środa, 28 stycznia 2015

DOMOWY BUDYŃ CZEKOLADOWY




Witajcie :) u mnie na południu wreszcie, jak przystało na porę roku zwaną Zimą jest śnieg!! :) Hip hip hura!!! Bo cóż to za zima bez śniegu!! (?) Dla tych co go jednak nie lubią mam coś pysznego na osłodę tych zimowych dni. W mojej szafce zalegała od jakiegoś czasu tabliczka gorzkiej czekolady a planów z nią związanych było sporo i w większości dość pracochłonnych.
Ale przecież by cieszyć się smakiem czekolady, niekoniecznie w jej pierwotnej formie nie musimy też wymyślać i stosować skomplikowanych receptur.
Pomyślałam o czymś prostym, domowym, pysznym.....


Tak powstał domowy, mocno czekoladowy budyń podany na zimno z bitą śmietaną i jeżynami. Przygotowanie go jest banalnie proste i zajmuje nie więcej czasu niż zrobienie gotowca z torebki, a jak wszem i wobec wiadomo w owej torebce,, siedzi,, o wiele więcej niż mleko, czekolada i kakao... Tymbardziej zadziwia mnie widok mam, babć i cioć wrzucajacych do sklepowych koszyków budyniowe gotowce dla swoich milusińskich bo naprawdę warto raz spróbować domowego budyniu by omijać te gotowe szerokim łukiem. 
Jeśli tylko macie ochotę to zapraszam :)




BUDYŃ CZEKOLADOWY 

500 ml. mleka
50 g czekolady 60 /70 %
50 g trzcinowego cukru*
50 g skrobi ziemniaczanej*
4-5 płaskich łyżek kakao
100 ml. śmietanki 30 %

W zimnej śmietance ( jeśli to konieczne z odrobiną mleka) rozmieszać kakao, cukier i skrobię do konsystencji gęstej śmietany. Resztę mleka podgrzać i do wrzącego dodać mieszaninę kakao i skrobi, dokładnie mieszając i gotować aż całość zgęstnieje.
Zdjąć z ognia, dodać startą na tarce czekoladę i wymieszać.
Gotowy budyń przelać do opłukanych zimną wodą miseczek lub szklanek. Wystudzić.
Przed podaniem udekorować bitą śmietaną i owocami.
Oczywiście jeśli wolicie można gotowy budyń spożyć na gorąco :) Smacznego...



* jeśli lubicie bardzo słodko dodajcie wedle swoich upodobań więcej cukru, podobnie gdy wolicie budyń mniej gęsty ( ten wychodzi dość gęsty**)  dodajcie odrobinę mniej skrobi. Budyń można przygotować na mleku kokosowym, migdałowym a nawet kozim, jesli ktoś lubi....do mleka można dodać skórkę pomarańczową lub kardamon, laskę wanili... można też dodać czekoladę zanim dodamy skrobię i kakao, wtedy pomijamy dodatek czekolady na końcu itp. 
Możliwości jest wiele...
 a domowy budyń w niczym nie przypomina sztucznej w smaku mieszanki z torebki.



Wpis realizuje tym samym jedno z moich kulinarnych wyzwań na 2015 czyli
,, jadłam kupione zrobię sama,, i wierzcie mi z ogromną korzyścią dla zdrowia i smaku...

Przepis dość banalny i prosty ale baaardzo czekoladowy więc dodaję również do Czekoladowego konkursu organizowanego przez  Marcelę


Oraz :
Domowy Wyrób



Tekst piosenki Jeremi Przybora

42 komentarze:

  1. Uwielbiam budyń, a domowy to już w ogóle, pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) Budyń wygląda obłędnie!

    proszę o maila z linkami do bloga i postów na konkurs, bo ze swojej skrzynki mailowej będę robiła listę uczestników, którą przekażę sponsorowi - głównemu jurorowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) pamiętam o mailu i linkach ale mam w planach jeszcze jeden wpis konkursowy, to może wszystko razem prześlę...?

      Usuń
  3. Olusia a u mnie deszcz, szaro i buro :) Lubię budyń zwłąszcza ten czekoladowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. domowy budyń i do tego czekoladowy - pycha! (tylko z mlekiem krowim wolę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Domowe budynie są najlepsze. Te sklepowe są daleko z tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygląda, musi niesamowicie smakować :) Na koniec tylko dodam,że zdjęcia robią wrażenie i mogłyby zawisnąć w ramkach w niejednej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za bardzo miłe słowa :) cieszę się, że moje skromne fotki się podobają :)
      pozdrawiam cieplutko Alicjo :)

      Usuń
  7. Ja też już nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłam w torebce budyń, kisiel czy galaretkę, ale było to baaardzo dawno temu, i też się nadziwić nie mogę, że moja mama sklepowymi mnie karmiła kiedy domowe są takie proste i pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda! jak się chociaż raz spróbuje domowej wersji budyniu, galatetki czy kisielu to te sklepowe przestają smakować..... ale mimo to mają swoich zwolenników. Pozdrawiam Mątewko :)

      Usuń
  8. To wygląda obłędnie !! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do takich domowych budyni, kisieli przekonałam się dawno temu.
    Ten Twój wygląda obłędnie i jeszcze te malinki, pychotka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda mega, z chęcią bym taki zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam, domowy budyń jest pyszny :-) świetnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej lubimy zwykły śmietankowy budyń i do takiego gorącego jeszcze powkładać kosteczki gorzkiej czekolady, żeby się wszystko idealnie rozpuściło :P Pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma jsk domowy budyn !! Slicznie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny, domowy budyń. A czekoladowy.... ummm, rozpusta. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Domowy budyń!!! <3 Precz z kupnymi proszkami! ;P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszny! Ja ostatnio robiłam waniliowy z frużeliną z owoców leśnych, rozszedł się w mgnieniu oka! Teraz z chęcią spróbuję Twojego przepisu!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Domowy budyń nie ma sobie równych. A jeszcze do tego czekoladowy... Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Domowy najlepszy! A do tego z prawdziwą czekoladą! :) Zazdroszczę zimy i śniegu! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Domowy to jest TO! Mój syn uwielbia budyń czekoladowy!

    OdpowiedzUsuń
  20. Marzę o takim budynku, ale z malinami :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam budyń.... czekoladowy i domowy przede wszystkim:):):)
    uściski kochana

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak pięknie go udekorowałaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Domowe jest zawsze najlepsze, mimo ze trzeba troszke czasu poświecić na przygotowanie to się nie równa z kupowanymi

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcia przepiękne! A smak... musiało być pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubie ani śniegu ani budyniu :D
    Ale wygląda bardzo przekonująco :D

    OdpowiedzUsuń
  26. łooo :D Ja " od jutra " planuję dietować a tu takie szaleństwo !
    Kochana mistrzostwo - niby proste ale to owoce już mi się rozpływają w ustach !
    Buziakiii :D
    a wiesz że też dodałam kilka przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dzięki :) a ,, dietować,, zaczniemy po Tłustym i Walentynkach.....też mam w planach ;)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  27. Ty masz swój ukochany śnieg, a ja porywam Ci ten wspaniały budyń, bo to dużo lepsze nic to białe coś za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Domowy budyń jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda bardzo miami czyli apetycznie mega

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne focie:) i deser genialny!

    OdpowiedzUsuń
  31. wygląda przepięknie :) od razu mam chęć lecieć do kuchni i przygotować :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger