czwartek, 22 stycznia 2015

PANTZAROSALATA

Witajcie :) dzisiaj dla odmiany coś nie słodkiego, bo zauważam u siebie na blogu  tendencję do  zbyt częstego,, zbaczania,,  w kierunku słodkości....
Cóż, powód zapewne jest taki, że je lubię i są bardziej fotogeniczne i wdzięczniejsze
,,w prezentacji,,, :)) Nie sądzicie...?
 Jednak dzisiaj wytrawnie i zdrowo. Pantzarosalata to dip, pasta przygotowana na sposób grecki na bazie pieczonych lub gotowanych na parze czerwonych buraków z orzechami włoskimi i gęstym jogurtem. Fajna do pieczywa, krakersów, tortilli lub jako dodatek do mięs lub ryb z grila. Zapraszam....




PANTZAROSALATA 
wersja pierwsza: dip, pasta 

1 duży burak ( lub 2 małe) 
kromka czerstwego białego chleba
1-2 łyżki winnego octu czerwonego
1 ząbek czosnku 
4 łyżki posiekanych grubo orzechów włoskich 
1- 2 łyżki jogurtu greckiego
sól, pieprz do smaku

Buraki umyć i upiec lub ugotować na parze. 
Następnie obrać i umieścić wraz z chlebem, czosnkiem, octem  w malakserze i zmiksować na gładką masę. Doprawić, wymieszać z jogurtem i dodać posiekane orzechy. Schłodzić. 



                                         



        Smacznego... 





25 komentarzy:

  1. łaAAAAŁ! Pierwszę widzę! PYCHA!

    OdpowiedzUsuń
  2. słodkości faktycznie super się prezentują na zdjęciu, ale tej potrawie również nie można tego odmówić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kolor obłędny :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za krakersami nie przepadam, ale do suchego pieczywa - jak najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam na twojego bloga przez przypadek i bardzo mi się tutaj podoba
    oby tak dalej, będę tutaj częściej zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam :) często!!! :D

      Usuń
  6. ostatnio kolezanka z pracy coś takie przyniosła... okazało się zaskakująco pyszne!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochamy pieczone buraki i mogłybyśmy jej jeść cały czas, szczególnie ze szpinakiem xD Ale z orzechami ich jeszcze nie łączyłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jem oczami :] Pięknie wygląda :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Olusia ależ cudne barwy, aż człowiek się robi głodny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda przepysznie i ten kolorek cudny:)
    ściskam Olu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio bardzo gustuję w buraczkach, muszę spróbować takiej pasty, gdyż wygląda na taką, która mi bardzo posmakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepis zapisuje, bo uwielbiam wszystko co z burakiem związane :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam greckie smaki, ale o takiej paście jeszcze nie słyszałam. Zabieram przepis ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda, że słodkości przyciągają uwagę ale żywimy się przecież głównie wytrawnymi potrawami, tym bardziej takimi pysznymi i zdrowymi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda smakowicie i bardzo podoba mi się połączenie buraka z orzechami włoskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Buraki kocham, więc jestem pewna, ze ta pasta by mi smakowała i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej pewnie by mi to zasmakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię buraki, bo jeśli odpowiednio się je przyrządzi i przyprawi to można zrobić doskonałe danie, sałatkę czy taką ciekawą w smaku pastę jaką Ty zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie jadłam takiego dipu :)
    A buraki bardzo lubię :3

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie też ostatnio coraz bardziej słodko, muszę pilnować, żeby słodkości nie zdominowały bloga ;)
    Ta pasta brzmi bardzo apetycznie, chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. O! taka piękna kolorowa pasta przydałaby mi się do wczorajszego chlebka ;)
    Miłego i smakowitego weekendu :)!

    OdpowiedzUsuń
  22. łał! pasta prezentuje się wybornie! nigdy czegoś takiego nie próbowałam, dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam buraki w każdej postaci i z pewnością wykorzystam ten przepis, jest fantastyczny. Już sobie wyobrażam jak będę się zajadać kanapka z tą pastą :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger