poniedziałek, 29 czerwca 2015

BÓB Z MARCHEWKĄ

Witajcie :) Bób, bobek, bobeczek, bobunio......to jak już wspominałam kiedyś na Fb ukochane warzywo mojego Małża:) Sezon na to warzywo trwa chociaż najlepszy jest na początku sezonu, przez kilka pierwszych tygodni, kiedy jego cena niestety nie zachęca ;)
Ten pierwszy jadamy zazwyczaj jako prostą przekąskę, czyli zwyczajnie ugotowany w osolonej wodzie. Niektórzy dodają do gotowania bobu odrobinę cukru, inni koperek i masło.  Jedni wkładają bób do zimnej, inni do gorącej wody. Właściwie sposób gotowania nie ma większego znaczenia, ważne by bób przed tym procesem dobrze wypłukać i dość dobrze posolić wodę w której będzie gotowany. Bobu nie gotujemy,, na czas,, tylko próbujemy podczas gotowania, musi być wystarczająco miękki ale lekko a'l dente, wtedy jest najlepszy.  Rozgotowany i ,,mączny,, bób nikomu nie posmakuje....no i jeszcze jedno o ile jedzenie pierwszego, bardzo młodego bobu jest możliwe z łupinkami o tyle teraz trzeba go bezwzględnie obierać,  co oznacza również to, że nie dodajemy bobu w łupinach do dań i sałatek, bo jedzenie takiej sałatki jest zwyczajnie dość kłopotliwe dla gości... ;)





Teraz, gdy bób ,,z wody,, nie smakuje już tak jak na początku sezonu, warto wykorzystać go w inny sposób. Pierwsza propozycja to bób z marchewką :) taki dodatek do obiadu, do mięsa lub ryby. 

BÓB Z MARCHEWKĄ 

400 g bobu 
300 g młodej marchewki 
1 łyżka oleju 
2 łyżki klarowanego masła 
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku 
1 łyżka miodu 
Sól i pieprz 



Bób ugotować w osolonej wodzie do miękkości.  Odcedzić i przelać zimną wodą. Obrać. Rozgrzać na patelni olej i masło, podsmażyć cebulę i dodać pokrojoną na plasterki marchewkę,  Smażyć całość ok. 5- 6 minut mieszając co jakiś czas, jeśli trzeba podlać odrobiną wody - marchewka musi nam w tym czasie zmięknąć.
Dodać czosnek i miód, przesmażyć chwilkę. 
Wymieszać z bobem, doprawić solą i pieprzem. 
Podawać póki ciepłe. 

Smacznego.... 
inspiracja,, Apetyt,, 


Dodaję do akcji: 

Bóbmania



52 komentarze:

  1. Kocham bób :-) robię podobnie ale z masłem i bułką tartą. Wypróbuję też twoją wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kocham bób :) Najczęściej zjadam go samego, ale w sałatkach i innych ciekawych daniach także chętnie go przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze w tym roku nie jadłam i właśnie zapisuję jako pomysł na obiad w przyszłym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My namiętnie jemy pieczony bób, który chrupie jak chipsy :D Teraz przymierzamy się do zrobienia pasty ale taka sałatka też jest kusząca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pieczony mam zamiar zrobić..... mam nadzieję, że się nie rozczaruję bo pieczonym groszkiem się rozczarowałam :( ale może też coś źle zrobiłam..... tak czy siak nie powalił mnie na kolana ;)
      Sałatka idealna do obiadu :)

      Usuń
    2. A widzisz, groszku nigdy nie piekłyśmy za to pieczony bób nas od siebie uzależnił (jednak trzeba dobrze doprawić, upiec na chrupiący i jeść od razu) :)

      Usuń
    3. Zrobię na pewno, może i mnie uzależni ;) pozdrawiam!

      Usuń
  6. Świetny dodatek do głównego dania :) Ja jadam często groszek z marchewką na maśle, ale z bobem może to nabrać troszkę innego smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby podobnie a jednak inaczej ;)

      Usuń
  7. Bób bardzo lubię ale z marchewką jeszcze nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam bób, ale w tym roku jeszcze nie jadłam, narobiłaś mi apetytu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, to spiesz się!! Niebawem już go nie będzie....

      Usuń
  9. Olusia wygląda super, ale ja poproszę bez marchewki w takiej formie to my się nie lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, zamówienie przyjęte,, bez marchewki,, ;) chociaż taka młoda smakuje tu całkiem, całkiem....

      Usuń
  10. Piękne połączenie kolorystyczne:)
    uściski wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda bardzo smacznie. kocham bób więc od razu zjadłabym wielką porcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo apetycznie! 100 lat nie jadłam bobu, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie obowiązkowo co sezon, mąż nie przepuści :)

      Usuń
  13. ojej ale to wygląda smakwicie:) no teraz jestem głodna!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale kusisz tym bobem :)
    A ja tu nie mam gdzie upolować, będę musiała wprosić się na degustację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj zrobię drugą porcję ;)

      Usuń
  15. Pyszności! Do tego opiekana bułka z ziarnami posmarowana hummusem i jestem w raju ;)
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Super połączenie bobu z marchewką. Ja też uwielbiam bób i jem go ze względu na dużą ilość białka jaką posiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to cenne źródło białka, idealny produkt dla nie jedzących mięska :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  17. Nie przepadam za bobem, ale to danie (a właściwie zdjęcie) tak zachęca , że nawet skusiłabym się na porcję - miseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe połączenie, zachęcająco wygląda. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam bób i jem go codziennie w postaci ugotowanej bez żadnych dodatków ;) Dziś do kolacji także zamiarujelę go zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bobem bez dodatków zajadamy się od początku czerwca..... także teraz troszkę można zmienić :) Bób fajnie smakuje w sałatkach no i ten z marchewką też nam przypadł do gustu....a będą jeszcze inne propozycje :)

      Usuń
  20. Uwielbiam bób i jem go codziennie w postaci ugotowanej bez żadnych dodatków ;) Dziś do kolacji także zamiarujelę go zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam konto na fooder.pl i zaraz sobie ten przepis dodam, bo właśnie kupiłam bób, a że do tej pory może ze dwa razy w życiu go jadłam (tak wyszło), to za bardzo nie miałam na niego pomysłu :-) Wygląda apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle słyszę o tym fooder... muszę sobie założyć tam konto :) przepis prosty, szybki w przygotowaniu ( no może trzeba trochę czasu na obieranie bobu ale to można zrobić dzień wcześniej... i przechować w lodówce) , dzisiaj jedliśmy do obiadku ze schabowym ;) także polecam....

      Usuń
  22. widze tyle przepisów z bobem, a ja g tak nie lubie :( a to danie wygląda bardzo smacznie :):)
    Zapraszam do mnie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam bób i zawsze czekam na niego z niecierpliwością :) Zazwyczaj jem właśnie sam bób ugotowany w osolonej wodzie i polany masełkiem. Fajne połączenie z tą marchewką i czosnkiem-muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, nam taka wersja zasmakowała :)

      Usuń
  24. Sycąca potrawa. Ja nie lubię bobu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jutro biegnę po bób, sałatka tak pysznie wygląda...mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie to ulubione warzywo syna i musiałabym przygotowac w sekrecie, zeby nie został pożarty, zanimzrobię z nim jakies danie. Twoja propozycja bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie,bób zamiast groszku też będzie pysznym dodatkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny i oryginalny przepis! U mnie szykuje się prawdziwy wysyp bobu na działce, więc będę miał mnóstwo okazji by go spożytkować również i w przez Ciebie zaproponowany sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolorystycznie super, smakowo jak najbardziej jestem na tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z pomysłem, ciekawe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna i zdrowa przekąska. Bób uwielbiam i wygląda przepysznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger