środa, 24 czerwca 2015

CIASTECZKA RUMIANKOWE

Witajcie :) dzisiaj zapraszam na ciasteczka ale  nie takie do kawy tylko raczej do popołudniowej herbatki a z  kubasem mleka....idealne na drugie śniadanko; ciasteczka delikatnie pachnące i smakujące rumiankiem ;) Macie na takie ochotę?



CIASTECZKA RUMIANKOWE
źródło inspiracji

300 g mąki
150 g masła
150 g cukru pudru
łyżeczka skórki otartej z cytryny
2 łyżki utartych suszonyvh koszyczków rumianku
2 łyżki śmietany 18 %
1 żółtko




 Wszystkie składniki połączyć i wyrobić ciasto. Jeśli trzeba dodać odrobinę więcej mąki. Wyrobić, uformować kulę, zawinąć w folię i wstawić na 30 minut do lodówki.
Piekarnik rozgrzać do temp. 175. C
Blat lub stolnicę posypać mąką, rozwałkować ciasto na grubość ok. 0,5 cm. Wycinać ciasteczka i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ciasteczka ok 12-15 minut do zrumienienia.


* suszony rumianek rozetrzeć w moździerzu i ew. odrzucić większe elementy

Smacznego....

48 komentarzy:

  1. Jakie świetne ciasteczka, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł. Z rumiankiem jeszcze nie jadłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł ! schrupałabym takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, naprawdę świetna sprawa! ja tak lubię zapach rumianku...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne ciasteczka. Z pewnością są pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale, że z rumiankiem? Twoje połączenia roślinek ze słodyczami nas nie przestaną zaskakiwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chociaż pomysł nie mój ;) to na tyle mnie to połączenie zaintrygowało że w końcu się skusiłam :)

      Usuń
    2. Mimo, że nie Twój to bardziej nam chodziło o to, że nie boisz się takich połączeń i lubisz eksperymenty :P

      Usuń
    3. To prawda im bardziej,, dziwaczny,, przepis tym bardziej mnie intryguje...... a poniekąd posiadanie bloga motuwuje do jego wykonania ;) kiedyś bowiem troszkę mniej mi się chciało tak,, ryzykować w kuchni,, chociaż przepisy zbierałam i odkłafałam na gromadkę :)

      Usuń
  7. Musiały smakować ciekawie i tak właśnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiały smakować ciekawie i tak właśnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiały smakować ciekawie i tak właśnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne zdjęcia:) I ciasteczka pięknie i smacznie wyglądają!
    Takich jeszcze nie jadłam:)

    uściski cieplutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! czasem się udadzą ;)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  11. Jak dobrze trafić na takie blogi, świetne przepisy i piękne fotografie:) Zapraszam do mnie na www.mojepasjewjednymmiejscu.blogspot.com, ja co prawda w innych klimatach, ale może coś się spodoba;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i oczywiście zapraszam częściej :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię Twoje zdjęcia, to po pierwsze. Po drugie, jestem zawsze pod ogromnym wrażeniem wypieków/potraw! To jest chyba najbardziej niesamowity blog kulinarny, jaki spotkałam :) Robisz cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj dziękuję :) zawstydzasz mnie.... zdjęcia jakie są kazdy widzi, raz lepsze, raz beznadziejne ale na pewno lepsze niz rok temu, znaczy jest szansa ;)) Co do,, wynalazków,, na blogu to lubię testować oryginalne i dziwaczne receptury....tak sobie myślę, że schabowego umie każdy, chociaż to też niewątpliwie sztuka. Ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że muszę zacząć tu prezentować też bardziej tradycyjne receptury....bo nie każdy chce aż tak ryzykować w kuchni jak ja. Póki co głowę daję, że nie umiem strzelić,, przyjaznej fotki,, schabowemu czy pałce z kurczaka....ale będę się starać :)

      Usuń
    2. Wszystko przed Tobą, a trening czyni mistrza ;)

      Usuń
  13. Rumiankowe? Świetny pomysł! Ja bym takie spróbowała z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle niezwykłe:) Super aromat w ciasteczkach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za rumiankiem ale w takiej formie chętnie bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. totalnie odjechane! Uwielbiam takie smaki! nigdy nie wspadłabym na to zeby piec cos z dodatkiem rumianku!

    OdpowiedzUsuń
  17. To dopiero pyszny pomysł, oczywiście, że mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. rumiankowe szaleństwo;) piękne, nie - cudne są!
    p.s. akurat popijam rumiankową herbatkę

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały pomysł na ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham rumiankową herbatkę, rumianek stosuję też w domowych kosmetykach, ale ciasteczek z nim jeszcze nie piekłam - świetny pomysł, na pewno pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. super nie słyszałam o ciasteczkach rumiankowych muszą być cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Do cherbaty to tylko ciaseczka, kawa lubi bardziej kremowe ciasta :-) Lubię maślane, a rumiankowe brzmią intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Gaju,, kawa lubi kremowe ciasta.... i ciasteczka,, ;)
      Te, ze względu na swój rumiankowy smak fajne są z herbatą ale mnie również smakują do mleka....

      Usuń
  23. Urocze ;) i myślę, że dam radę je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No i cudowne ! Wyglądają bardzo pysznie :)

    Zapraszam bardzo serdecznie do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo mi się podoba Twój pomysł na smaczne i ładne ciasteczka. Kwiatkowe z ładnym wzorkiem... czego chcieć więcej...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam ochotę i poproszę kilka takich ciasteczek :)
    Są piękne takie kruchutkie i na pewno smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciasteczka wyszły śliczne, prawie czuję lekki aromat rumianka. Ciekawa propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie fajne ciacha i pomysł na rumianek boski :-) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy takich nie jadłam:)pięknie zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) a ciasteczka oryginalne, polecam :)

      Usuń
  30. Zrobiłam, pachniało w całym domu, ale taki myk wyszedł że zapomniałam dodac cukru.
    Wyszły wytrawne i sa znakomite, posypie je cukrem pudrem albo poleje miodem, mniam.
    jeszcze sa gorące. Dzięki za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się cieszę :) też tak czasem mam, że czegoś zapomnę dodać.... szczęśliwie nie zawsze oznacza to całkowitą klapę, ech ta pamięć ;) Można je też polukrować. Pozdrawiam :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger