środa, 9 września 2015

SAŁATKA Z POMARAŃCZY, RZODKIEWEK I NATKI PIETRUSZKI

Witajcie :) dzisiaj zapraszam na sałatkę z pomarańczy, rzodkiewki, czerwonej cebuli i natki pietruszki. Pietruszkę bowiem warto dodawać nie tylko posiekaną do zup i sosów ale również cale listki do sałatek właśnie.  Ja tak lubię :) 

Ponadto jest to patent na zużycie nadmiaru rzodkiewek z ogródka ( u mojej mamy wciąż rosną nowe...) lub poprostu na rzodkiewki zbyt ostre w smaku, nie każdy takie przecież lubi a w sałatce polanej pomarańczowo- miodowym dressingiem ich ostry smaczek łagodnieje.  I tu przypomina mi się sposób mojej babci, która zbyt ostre i wyrośnięte rzodkiewki kroiła na plasterki ( często je wcześniej obierając) i zasypywała odrobiną cukru...całość odstawiała na chwilę a potem.... rzodkiewki łagodniały i zyskiwały całkiem inny wymiar smaku. Ot, takie babcine patenty ;) ale pamiętam ten smaczek z dzieciństwa... 




SAŁATKA Z POMARAŃCZY, RZODKIEWEK I NATKI PIETRUSZKI 

2 pomarańcze
kilka rzodkiewek,
garść listków natki pietruszki
lub kolendry
mała czerwona cebulka

Na dressing :
2 łyżki soku z pomarańczy
2-3 łyżki miodu



Pomarańcze obieramy i filetujemy,  Z resztek wyciskamy sok potrzebny do dressingu. Mieszamy go energicznie z miodem. Rzodkiewki kroimy w cienkie plasterki a cebulę w piórka. Wszystkie składniki układamy w salaterce lub na dużym talerzu, dodajemy listki pietruszki i polewamy dressingiem pomarańczowo miodowym.
Odstawiamy na chwilę by smaki się przegryzły.


Smacznego... 

Dodaję do pietruszkowej akcji :) 

W roli głównej: natka pietruszki

32 komentarze:

  1. huh, takiej sałatki jeszcze nie widziałem aż chyba wygrzebie swój shaker do dressingu i spróbuje to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc obejdzie się bez shakera ;)

      Usuń
    2. Ale fajny ten zielony, chętnie przygarnę ;)

      Usuń
    3. Firmie ranohome.pl chyba się nudzi, że robi takie podchody z reklamowaniem swoich produktów :p

      Co do sałatki, to... ja uwielbiam rzodkiewkę :D

      Usuń
    4. No niestety tak bywa ;/
      Ja też lubię rzodkiewkę, ta swoja z ogródka jest zupełnie inna niż ta kupna i czasem bywa ostra ;)

      Usuń
  2. Ale ładnie kolory składników się zgrały :) My też nie bawimy się w krojenie pietruszki tylko urywamy listki tak jak Ty :D
    Nasza mama zawsze przerośniętą rzodkiewkę chwilę gotowała w wodzie, traciły różowy kolor ale były fajnie pół chrupiące i pół miękkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy patent z tym gotowaniem :) ja kiedyś marynowałam ale średnio mi smakowała, może,, nie ten,, przepis ;) koniecznie muszę też spróbować pieczonej podobno pycha...

      Usuń
  3. Aż łoka bolą od tej ilości cudownych kolorków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela! Nie strasz....może przesadziłam z retuszem zdjęć :/ :D :D

      Usuń
  4. Ciekawe połączenie smakowe... i wspaniale wygląda!
    pięknie podane:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sałatka. Ja jestem fanką pietruszki. Jem np. takie kanapki: chleb z masłem i mnóstwem pietruszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest kolejny fajny patent na natkę pietruszki, dodawać ją na kanapki z lub zamiast sałaty :) pysznie i zdrowo :)

      Usuń
  6. Te kolory mnie uwodzą :) sałatka wygląda przepysznie. A patent twojej babci to dla mnie nowość - lubię dowiadywać się takich "sposobów na coś" od starszych ludzi, bo to one są zazwyczaj najskuteczniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe połączenie składników i cudne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O łał ! Jak to wspaniale wygląda i to połączenie ! Muszę to kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale śliczne kolory. Co za widok. Doskonale dobrałaś składniki i wyszła pyszna i piękna sałatka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham ją za delikatnosć!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne połączenie, moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe połączenie smaków. Rzodkiewki i pomarańczy jeszcze ze sobą nie łączyłam, ale chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszne połączenie i cudnie to wszystko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie, zdrowo i lekko ! Cudowne kolorki, idealnie poprawiają humor w te szare dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawa humoru gwarantowana i bez wyrzutów sumienia :)

      Usuń
  15. Wygląda pięknie, ale niestety nie lubię rzodkiewki :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem tak - wygląda obłędnie, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger