piątek, 16 października 2015

GALARETKA Z CZARNEGO BZU Z GRUSZKĄ I ŻUBRÓWKĄ

Witajcie :) dzisiaj ciąg dalszy moich nieco nerwowych przeróbek mrożonych owoców; dodam, że szczęśliwie ostatni z,, tych nerwowych,, bo jak się okazało fachowiec,, złota rączka,, opanował temat niesprawnej zamrażarki hip, hip hura!! :) Dzięki tej dobrej nowinie mogłam sobie pozwolić na zrobienie  kolejnych jesiennych zapasów a co za tym idzie zakupiłam porcję czeremchy i rokitnika, szczególnie ten ostatni rarytas dobrze jest przed użyciem wcześniej zamrozić.
Ale o tym innym razem.




Tymczasem całkiem udany eksperyment z czarnym bzem.  Przyznam, że to mój pierwszy wyrób z tego owocu. Jakoś się dotąd nie składało... chociaż w rodzinnych stronach bez ,, na wyciągnięcie ręki,, no i wiedziałam, że owoce po przerobieniu są jadalne -  tych surowych nie jemy pod żadnym pozorem!!! W tym roku nie podarowałam, narwałam owoców, zamroziłam a teraz przerobiłam na galaretkę. Wiecie co..?  Zdecydowanie będę wracać do tego owocu każdej jesieni. Warto, również dlatego, że owoce te są bardzo zdrowe: zawierają dużo wit.C i witamin z grupy B oraz olejki eteryczne i kwasy organiczne. Działają napotnie i przeciwbólowo, idealne w stanach grypowo-przeziębieniowych. Owoce czarnego bzu po przetworzeniu mają bardzo ciekawy smak, można z nich robić syropy, nalewki i inne przetwory oraz suszyć i dodawać do herbaty.
Tym razem przygotowałam galaretkę dodatkowo wzbogaconą  gruszkami  i żubrówką :) zapraszam....



GALARETKA Z CZARNEGO BZU Z GRUSZKĄ I ŻUBRÓWKĄ 

1 kg owoców czarnego bzu (mogą być mrożone)
laska cynamonu
3 goździki
3 łyżki cukru trzcinowego
500 ml wody
5 niedużych dobrze dojrzałych gruszek
500 g cukru żelującego 2:1 (lub 3:1)
łyżka soku z cytryny
40 ml żubrówki



Gruszki  obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę.
Owoce bzu, cynamon, goździki i 3 łyżki cukru trzcinowego zalać wodą i gotować ok 10 minut. Następnie odcedzić na sitku -  można też przetrzeć. Laskę cynamonu pozostawić.  Do soku z bzu dodać pokrojone gruszki, sok z cytryny i laskę cynamonu. Gotować kolejne 10 minut, dodać cukier żelujący dobrze wymieszać i gotować intensywnie 4 minuty. Usunąć cynamon a gorącą galaretkę rozlać do wyparzonych słoiczków,  zakręcić i odstawić do wystudzenia.



Smacznego.....


Dodaję do jesiennych akcji: 

Jesienne Superfoods
Jesienne słodkości!

33 komentarze:

  1. Z czarnego bzu zawsze babcia robiła nam soki, miały specyficzny aromat i żałujemy, że w dzieciństwie nie doceniałyśmy tego smaku... Naprawdę świetna propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sok to samo zdrowie... szkoda, że często nie doceniamy przetworów naszych babć :)

      Usuń
  2. Wspaniała. Bardzo lubię takie smaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne zdjęcia! A smak tej galaretki musi być wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat tak się składa, że mam zamrożony bez. Narobiłam soku na zimę, a ok kilograma zamroziłam. Już wiem, co z niego można zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie przygotowałam nic z czarnym bzem, muszę to koniecznie nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ wygląda smakowicie, jak na razie robię syrop z kwiatów, mogę ci podrzucić jak chcesz spróbować :) a ten przepis zapisuję do przetworów na przyszły rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kwitł bez to niestety nie miałam dostępu do większych ilości kwiatów... i syropu nie robiłam więc chętnie spróbuję ( mam kupiony ale....smak jest jakiś dziwny, niepotrzebnie wzmocniony dużą ilością cytryny...sztuczny)
      Jeśli o galaretkę chodzi to słoiczek na spróbowanie jest dla Ciebie ;)

      Usuń
  7. Ola, ale Ty czarujesz oj czarujesz i to pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, smakowicie i kusząco wygląda. Doskonały pomysł na zrobienie takiej galaretki.
    Jaka śliczna łyżeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NO ciekawie Ola wyszło :) Mnie byś skusiła na taką galaretkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ to musi bosko smakować:) Porwałabym taki słoiczek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Owoców czarnego bzu jeszcze nie robiłam :) myślę, że zostawie sobie je na drugi rok :) a galaretka wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poszaleję w przyszłym roku z jarzębiną ;) a owoce bzu polecam...

      Usuń
  12. Smakowity i zdrowy deser, taką galaretkę można dodać do również do herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olka, wygląda obłędnie ! Zakochałam się w tej galaretce na sam jej widok *_* !

    OdpowiedzUsuń
  14. Mamusia zrobiła słoiczki z czarnego bzu:) a rokitnuka zazdraszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie smak takiej galaretki. Ja nigdy nie próbowałam jeszcze ani soku z czarnego bzu, ani nie jadłam galaretek, dżemów itp. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie jadasz takich rzeczy z konieczności lub nie lubisz... to rozumiem, jeśli nie jadasz bo taką sobie obrałaś dietę to podziwiam... bo faktem jest, że te słodkie przetwory, gdy są pyszne to wciągają i uzależniają ;)

      Usuń
  16. śliczna łyżeczka :) a galaretka wygląda smakowicie!!

    OdpowiedzUsuń
  17. nie mam takiego przysmaku w swojej spiżarni...

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry zastrzyk energii, znakomicie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O matko, tak szlachetnej galaretki to chyba nigdy w życiu nie miałam okazji nawet spróbować ! Kolor bajeczny a smaki jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny pomysł, fajne smaki, musi być przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super pomysł na galaretkę, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam smaku przetworów z czarnego bzu, do tej pory nigdy nie wpadły mi w oko, a sama nie przetwarzam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować Gaju :) taki np. syrop z owoców to samo zdrowie.

      Usuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger