wtorek, 24 listopada 2015

BLOGOWA WYMIANA PRZETWORÓW


Słyszeliście zapewne niejednokrotnie o tzw. wymiankach blogowych, rzadko co prawda dotyczą blogów kulinarnych, częściej kosmetycznych i innych, tymbardziej byłam zaskoczona gdy latem tego roku Paulina z bloga U Rudej na talerzu     zaproponowała wymianę przetworów. W pierwszej chwili pomyślałam,, super!,, ale chwilę później przyszła refleksja, że to co ja tam sobie mieszam w garach niekoniecznie znajdzie uznanie obcych kubków smakowych. Tymbardziej, że te moje propozycje często odbiegają od tradycyjnych. Ponadto jedni wolą bardziej słodko inni mniej i generalnie trudno zadowolić wszystkich. Ostatecznie jednak postanowiłam podjąć wyzwanie. Do akcji dołączyła też Małgorzata z bloga To co lubię  Niedawno nasza blogowa wymiana została sfinalizowana więc zapraszam na pierwsze wrażenia ;)

Przetwory od PAULINY

Syrop lawendowy, mus rabarbarowy, sos chili,
żurawina, chutney jabłkowo-cebulowy, nalewka z granatu,
imbir - cytrynka ...

Syrop lawendowy to cała moc lawendy w buteleczce - ja jestem już z nią zaprzyjaźniona ;)
Mój Małż zamarzył o cieście z jego udziałem.... czym mnie totalnie zaskoczył.
Sos chili uwielbiam i też robię podobny, wręcz wyjadam go łyżkami :D

Nalewka z granatu.
Nie wiem czemu spodziewałam się bardziej ,,granatnego,, koloru ;))
Walory smakowe docenił też mój Małż :) 
Żurawina będzie na Święta :)
Chutney jabłkowo-cebulowy ma dość intrygujący smak...
 koniecznie muszę kiedyś taki zrobić, może w bardziej pikantnej wersji.  
Konfitura imbir - cytrynka ma w sobie moc!!
Idealna do zimowej herbatki :) 


Teraz porcja przetworów od MAŁGORZATY

.....i  pierwsza degustacja ;)
dżem malinowy, dżem śliwkowy, cebulki marynowane,
syrop z kwiatów bzu, nalewka z aroni,
pomidorki suszone, cukinia curry ...

Domowy syrop z kwiatów bzu w niczym nie przypomina tego sztucznego smaku syropu
ze sklepu, jest pyszny, naturalny i warto go robić samemu.
Cebulki marynowane uwielbiamy, te są takie fajnie chrupuące ;)
Dżemiki dobre, chociaż jak dla mnie mogłyby być nieco bardziej słodkie....
cóż, to może znaczyć tylko tyle, że ja zbyt dużo słodzę :/ 

Pomidorki suszone uwielbiam a te były PYCHA!
Cukinia curry to również coś dla mnie ;)
....myślę, że to będzie też,, dobry patent,, na kabaczka. 

Nalewka z aronii. .. piękny kolor!
...... degustacja to czysta przyjemność ;)  

Podsumowując akcja super, fajnie jest dostawać paczki i kosztować nowych smaków.
Przetwory Małgorzaty nieco bardziej tradycyjne a Pauliny odjechane w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) Wszystkie pyszne i warte skosztowania.
Dziewczyny wybrały sobie ode mnie: dżem truskawkowy z zielonym pieprzem, galaretkę z czarnego bzu z gruszką, dżem z czarnej porzeczki z marcepanem i czekoladą, konfiturę z buraka, nalewkę z kawy i pomarańczy, sok z rokitnika, galaretkę z chili, dynię marynowaną w occie balsamicznym, dżem truskawkowy z lawendą.  Pozostaje mi mieć  nadzieję, że znalazły wśród moich tworów- przetworów coś dla siebie.....

29 komentarzy:

  1. Olka to dlatego, że ja nic nie słodzę. Do przetworów daję tyle co muszę ale nic ponadto. Dziękuję za miłe słowa. Muszę sama zabrać się za pisanie :) buziaki słodke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! No to te moje,, słodzidła ,, pewnie się nie przyjmą....
      Teraz tak myślę, że wcześniej powinnyśmy jeszcze ustalić preferencje: kto lubi słodko a kto mniej ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ależ skądże, tak właśnie jest świetnie poznać smaki innych :) i nic się nie martw wszystko pochłonę :)

      Usuń
    3. W sumie to racja :) u mnie też nic się nie zmarnuje :)

      Usuń
  2. Chutney jabłkowo-cebulowy bardzo intryguje :D Ciekawe do czego nadawałby się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugestia Pauliny wydaje mi się idealna: do zimnych mięs i serów :)

      Usuń
  3. Ale fajny pomysł, tyle nowych smaków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł z tą wymianą :-) takie pyszności :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł z tą wymianą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w przyszłym roku ja tez się piszę proponuję ode mnie:
    marynowany czosnek, marynowany kalafior, cukinia w kurkumie, cytrynki w rumie, syrop z pigwy, konfitura pomidorowa z chili na słodko, marynowana cebulka, konfitura z pigwy, syrop miętowy :) a i pesto z suszonych pomidorów. W tym roku już porozdawałam rodzince i mało mi zostało, ale jakby była w przyszłym roku taka akcja to się piszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D brzmi pysznie! Nie wiem jak Dziewczyny.... ale ja wstępnie jestem zainteresowana :) wszystko jest do dogadania.... więc bądźmy w kontakcie ;) pozdrawiam!

      Usuń
  7. Super, przepyszna wymianka!!!
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ fajna akcja, przetwory na pewno pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna akcja, a przetwory wyglądają mega apetycznie! Same pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nalewki idelane na takie chłodne dni :) i idelane mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna akcja! Tym bardziej, że znalazło się coś na rozgrzanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, muszę w przyszłym roku zrobić syrop z kwiatów czarnego bzu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna akcja :)
    Ja się raczej do takiej nie nadam, bo robię mało wymyślne przetwory, w sumie to tylko dżemy i duszone antonówki, no i nic nie słodzę (minimalnie dżem z porzeczek :D)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa akcja i fajne przetwory dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny pomysł z taką wymianą, można poznać inne ciekawe smaki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. To się nazywa wymiana:) Ileż tu różności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Taka wymiana jest świetnym pomysłem :) Tyle pyszności i wszystkiego można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się taka wymiana. Tylko nie pomyślałam, że można tak na odległość. Zdarza mi się, że kiedy jest u mnie koleżanka, to obdarowuję ją smacznym produktem mojego wyrobu i odwrotnie. Albo idę do kogoś i przynoszę. Dla mnie to taka wymiana smaków i mobilizacja do zrobienia następnym razem w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na odległość Krysiu też się da..... przygotowałyśmy nieco mniejsze,, degustacyjne,, porcje, takie po max 250 ml, w paczkę, poszło i doszło :D poznałam kilka nowych smaków i też na pewno będę robić potem sama :)

      Usuń
  19. :) Cieszę się, że smakuje, bo przyznam, że też trochę się obawiałam, czy trafię w gusta :) Dzisiaj wyjadałam rano ze słoiczka twoją porzeczkę - paluchami, jak jaskiniowiec - taka była dobra...ale się skończyła :{ W każdym razie muszę się zabrać w końcu za mój post z wymiany - wreszcie wracam do życia po kolejnym ciężkim tygodniu "chorowania". Pozdrawiam i również mam nadzieję, że za rok to powtórzymy, a jak więcej osób będzie chciało się przyłączyć do akcji, to fanie, może jakoś to ogarniemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjadanie ze słoiczka paluchami...? ależ miło :) swoją drogą też tak czasem robię jak nikt nie widzi :D
      Więcej chętnych, więcej paczek.... do wysłania, ale można by to jakoś podzielić czy jak... no póki co to Ty wracaj do zdrowia, co to za,, chorowanie,, - trzymaj się :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger