niedziela, 10 stycznia 2016

DOMOWE MLEKO KONOPNE

Witajcie w Nowym Roku :) Pamiętacie mnie jeszcze...? Można by rzec córka marnotrawna powraca na łono blogowania po miesięcznej nieobecności.
Moja nieobecność na blogu ale również na Waszych stronkach nie była wynikiem niechęci do blogowania a raczej wypadową licznych zdarzeń i intensywnej końcówki roku w moim życiu: sporo się działo, dobrze i źle; natłok spraw, myśli i cały ten przedświąteczny pęd spowodował, że zaczełam wiele czynności wykonywać machanicznie gdzieś tam myśląc już o kolejnych i kolejnych rzeczach do zrobienia... a to często trzeba było przypłacić jakimiś stratami.
Mogłabym pisać o szczegółach ale oszczędzę Wam tego ;)  ,, Nic nie może przecież wiecznie trwać..,, i wypalone baterie trzeba kiedyś naładować; bądź jak śpiewał inny klasyk,, czasami człowiek musi, inaczej się udusi,, ;)  Mam nadzieję, że zrozumiecie, wybaczycie i będziecie ze mną nadal, powracam z nową energią życząc Wam i sobie przy okazji oby tej siły, energii i radości życia nam w tym Nowym Roku 2016 nie brakowało :) Produkt, który dzisiaj przedstawiam, ze względu na wartości odżywcze jakie zawiera może nam w tym również pomóc.



Zapraszam na domowe mleko konopne bo nasiona konopi to kolejny nowy produkt z mojej kuchennej szafki. Warto przy tej okazji,, nie wrzucać wszystkich konopi do jednego worka,,  i uświadomić sobie, że konopie siewne Cannabis sativa, bo o nich teraz mowa były w Polsce uprawiane od wieków jako roślina jadalna, olejo i włóknodajna.

Konopie w kuchni możemy wykorzystywać już na poziomie nasion, oleju z nasion, mleka z nasion, mąki konopnej, herbaty z liści ( o ile uda nam się takową nabyć ).
Ziarna konopi - możemy wybrać łuskane lub niełuskane są jednym z najbogatszych źródeł białka, zawierają największą ilość kwasów tłuszczowych, są bogate w minerały i mikroelementy tj. potas,wapń, żelazo, magnez, cynk, fosfor i inne. Zawierają szereg witamin A, B, C, D, E.  Konopie nie zawierają glutenu. Konopie z powodzeniem mogą zastąpić suplementy apteczne jakich używamy, uzupełnią naszą dietę: wspomogą metabolizm, zregenerują komórki, pomogą usunąć cholesterol, zmniejszą ryzyko zawału serca i miażdżycy, zwiększą odporność, wzmocnią i zrelaksują ;) konopie siewne zawierają niewielką ilość psychoaktywnych substancji; w czasach prasłowiańskich znane były jako,, magiczne ziele,, które stosowano w obrzędach mistycznych a ekstrakty z konopi stosowano jako środek nasenny, przeciwbólowy oraz w chorobach skóry i pomocniczo w leczeniu ran. Konopie stosowano również leczniczo u zwierząt. Produkty z nasion konopi siewnej są legalne, dostępne w sklepach ze zdrową żywnością.

Inną sprawą jest odmiana konopi indyjskiej Cannabis sativa indica ta zawiera wiekszą ilość substancji odurzających i jest w naszym kraju nielegalna chociaż ostatnio wiele się mówi o legalizacji przynajmniej tzw. marihuany medycznej. Udowodniono już dawno, że konopie indyjskie mogą być skutecznie wykorzystywane w walce z nowotworami.
Świeże ziele lub susz z konopi indyjskiej - nie do nabycia legalnie w naszym kraju - może być z powodzeniem wykorzystywany również w kuchni. Wierzcie lub nie ale spotkałam się na kilku stronach z fantastycznymi przepisami kulinarnymi z użyciem w.w produktów.  No ale tymczasem muszę zadowolić się smakiem mleka z konopi siewnej ;)


MLEKO KONOPNE 
u mnie z konopi niełuskanych *

1 szklanka nasion  konopi
2 szklanki wody filtrowanej lub niegazowanej mineralnej
szczypta soli

Konopie zalewamy wodą na noc. Następnie wodę zlewamy, konopie płuczemy na sicie. Wrzucamy do blendera dodając sól,  2 szklanki wody i miksujemy do uzyskania mleka. Przecedzamy przez gęste sito lub gazę. Pulpa pozostała ze zrobienia mleka ze względu na zawartość łuski konopnej nie nadaje się do użytku.
Mleko przechowujemy w lodówce do 3 dni.


* Nigdy nie piłam kupnego mleka konopnego więc nie mam porównania ale domowe zrobione na bazie konopi niełuskanych smakuje słonecznikowo - konopnie z niewielką nutką goryczki, której możemy się pozbyć używając do robienia mleka konopi łuskanych.  Odpadnie goryczka i moczenie nasion. Wówczas możemy też pominąć odcedzanie mleka od pulpy, uzyskamy nieco gęściejsze mleko, można zwiększyć ilość wody. Mleko konopne możemy też dosmaczyć na poziomie miksowania szczyptą soli, 2-3  daktylami lub odrobiną wanili czy syropu klonowego.
Mleko idealnie sprawdzi się do kakao i koktajli.

Smacznego...

36 komentarzy:

  1. O często robię mleka roślinne :) No i życzenia aby 2016 był owocny w posty :D


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też robię najczęściej kokosowe i migdalowe...teraz konopne :) to takie proste jest ;) pozdrawiam i życzę również wszystkiego dobrego! Oby był owocny w,, dobre,, posty, tego sobie życzę ;)

      Usuń
  2. Hej Olcia, fajna sprawa z tym mleczkiem. Wszystkiego naj, naj w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Małgosiu :) dziękuje i życzę również wszystkiego NAJ :)

      Usuń
  3. O z tego jeszcze mleka nie robiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mleka z konopi jeszcze nie próbowałam i jestem go bardzo ciekawa :) Ja tam się na ciebie nie gniewam, choć przyznam, że tęskniłam :) Witaj z powrotem i życzę Ci samych pomyślności w Nowym Roku :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ruda! Miło, że choć jedna osoba tęskniła ;) Tobie również życzę wszystkiego najlepszego na ten Nowy 2016 i pędzę zobaczyć co u Ciebie :)

      Usuń
  5. Witaj z powrotem! :) Aż byłam ciekawa co nowego znajdę u ciebie, a tu proszę - przepis bardzo intrygujący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) będą kolejne,, konopne,, ;) pozdrawiam!

      Usuń
  6. Nie ważne ile Cie nie ma, przypomnienia działają:) Mleko na pewno pyszne, skoro same nasionka są smaczne i olej również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) powiem tak: warto stosować bo zdrowe! Nasionka ( te łuskane) rzeczywiście są smaczne. Co do samego mleka to są smaczniejsze mleka roślinne ale jak wspomniałam można je nieco dosmaczyć gdyby komuś nie smakowało w czystej postaci. Zresztą ja proponuję stosować je jako bazę do koktajli, wtedy dodatki,, zrobią swoje,, ;)

      Usuń
  7. Fajnie, że wróciłaś ;)
    Mleka konopnego nigdy nie piłam, ale myślę, że jako dodatek do innych dań sprawdzi się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj kochana :-) fajnie że wróciłaś i to ze świetnym przepisem :-) pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. no ciekawa jestem czy by mi takie mleko posmakowało

    OdpowiedzUsuń
  10. przymierzam się do mleka kokosowego, a kto wie - może konopne też zrobię;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatny wpis, wiele ciekawych informacji. Nie znam smaku mleka konopnego, ale pomysł mi się podoba, więc zapewne skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak wchodzimy na tego bloga i wydaje nam się znajomy.... A to Ty jesteś!! :D No witamy, witamy z powrotem :******** Mamy nadzieję, że teraz nic Cię od blogowania nie odsunie i wszystkie chwile w Twoim życiu będą szczęśliwe :)
    Mleko konopne jeżeli pamiętasz jakiś czas temu opisywałyśmy :P No to nie było miłe spotkanie z litrem jakby rozrobionego w wodzie tofu :P Ciekawe jak smakuje takie domowe ale pewnie nie prędko się na nie skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D witajcie w moich progach :)
      Pamiętam, że konopne Wam nie przypadło do gustu....no w sumie to ja też wolę kokosowe lub migdałowe ;) niemniej czego się nie robi dla zdrowia i urody :D
      Poważnie rzecz biorąc ja stosuję je tylko jako bazę do koktajli lub kakao, czasem czymś dosmaczę ( wanilia, daktyle..) i piję wtedy samo. Ostatnio na Fb ktoś podsunął mi też pomysł miksowania konopi na mleko razem np. z nerkowcami.

      Usuń
  13. Jak dla mnie świetny przepis. Kupowałam mleka konopne, ale domowego nie próbowałam, ciekawa jestem smaku :) miło, że wróciłaś, a przerwa i oddech dobrze robią człowiekowi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam okazji spróbować.
    pozdrawiam Olka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny przepis na zdrowe i domowe mleko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dysponując ziarnami niełuskanymi a chcąc otrzymać mleko konopne bez nutki goryczy należy konopie zalać wodą i zagotować, następnie zlać wodę i ponownie zagotować (powtórzyć tę czynność jeszcze raz).Konopie wrzucić do blendera, dodać wodę i zmiksować, przecedzić przez gazę. Świetnie smakuje z odrobiną cynamonu. Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) to sposób,, znany mi,, póki co w teorii na przygotowanie bazy do śląskiej zupy wigilijnej z konopi - w zasadzie to w tym celu kupiłam te nie łuskane konopie....tyle tylko, że zupa wciąż w planach ;) zastanawiałam się nad tym czy nie zrobić mleka w ten sposób ale poszłam na łatwiznę...przyznaję. Ponieważ konopi z łuską mam sporo to chętnie zrobię mleko ( potem zupę..) tym sposobem ;) pozdrawiam!

      Usuń
    2. A jednak ktoś zna siemieniotkę :-) Koniecznie musisz ją zrobić, jest pyszna!

      Usuń
    3. Zna, zna i bardzo mnie intryguje jej smak ;) a jeśli mogę jeszcze zapytać,, drogi anonimie,, ;) polecasz z kaszą gryczaną czy jaglaną...?

      Usuń
    4. Zdecydowanie jaglaną, tylko z taką ją przygotowuję :-)

      Usuń
  17. A to pyszny i zdrowy napój...mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie piłam takiego mleka, a ile ma wartości...

    OdpowiedzUsuń
  19. Olunia Kwiatuszku ale TY jesteś twórcza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy przepis, ja słyszałam, że można zrobić też mleko migdałowe i ryżowe, chce spróbować to drugie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam migdałowe, kokosowe, owsiane - ryżowe mam zamiar zrobić z dzikiego ryżu .....można też z orzechów, słonecznika :)

      Usuń
  21. Bardzo fajne są mleka roślinne, konopnego jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger