środa, 27 lipca 2016

SHISO SOK CZYLI MAGICZNA PACHNOTKA

Sok shiso na który zapraszam to totalna japońska magia pełna zdrowia na której szklaneczkę możemy sobie już dziś pozwolić w naszej polskiej kuchni 😀  
Przyjęła się nazwa sok przy czym jak dla mnie to raczej wywar z purpurowych liści shiso. Jeśli na słowo wywar reagujecie atakiem paniki i spodziewacie się jakiegoś paskudnego napitku ręczę głową, że jesteście w błędzie. Sok z shiso to cudowny, orzeźwiający napój o specyficznym smaku i cuuuudownym 100 % naturalnym kolorze. W Japonii pija się go litrami i wcale się nie dziwię ;) Idealny na lato! 
Ponadto sok ma cenne właściciwości uspokajające, likwidujące zmęczenie.


Składniki
w zależności od ilości posiadanych listków :

30 -70 g purpurowych lub dwubarwnych liści shiso ***

1/2 - 1  litr wody
sok z 1/2 - 1 całej cytryny 
słodzidło do smaku: ksylitol, delikatny miód



Wodę zagotować, wrzucić umyte pozbawione łodyżek listki shiso i gotować ok 5-6 minut. Następnie wywar odcedzić, odciskając listki. Dodać sok z cytryny, dosłodzić do smaku. Schłodzić.  Podawać z plasterkiem cytryny który wydobywa piękny kolor i opcjonalnie z kostkami lodu.


Ok, zdaję sobię sprawę z tego, że przepis jest nieco kosmiczny dla kogoś kto nie ma dostępu do głównego składnika.
*** shiso vel perilla tudzież pachnotka, czyż nie urocza to nazwa? można czasem kupić w sklepach i na bazarach eko lub w gospodarstwach ekologicznych specjalizujących się w uprawie nietypowych roślin.Co więcej shiso możemy posiać w doniczce lub ogródku - wystarczy nabyć nasionka. Są dostępne bez problemu. 

To ziółko to rodzaj japońskiej mięty.  
Jeśli jesteście amatorami sushi i jadacie je w dobrych sushi barach to mogliście mieć już do czynienia z tą bardzo aromatyczną roślinką. Bowiem do sushi podaje się ją dla zaostrzenia apetytu oraz by zminimalizować ryzyko zatrucia surową rybą, shiso posiada silne właściwości antybakteryjne i odtruwające. 
Bordowych liści używa się w Japonii do barwienia śliwek Umeboshi, ryżu czy pikli z czarnej rzodkwi. To idealny naturalny barwnik. Shiso to ziółko obecne również w innych kuchniach orientalnych tj Chiny (w tym medycyna chińska) Korea, Wietnam. Listki dodajemy do wszystkich dań orientalnych, zup, pikli, dżemów, sałat, herbaty. Możemy na bazie listków przygotować syrop, galaretkę lub lody. Do dań gotowanych dodajemy na końcu, by nie stracić cennego aromatu.

Właśnie, aromat i smak!
Zapach shiso jest charakterystyczny i intensywny, szczególnie po potarciu listków. Smak typowo orientalny, wielopoziomowy. Znajdziemy tam nuty anyżu, cynamonu, cytryny, kuminu, ziela angielskiego, bazyli, mięty a w zielonych listkach nawet.... jabłka!  Shiso vel Perilla czy też po naszemu pachnotka to jeden z najsilniejszych antyoksydantów, zawiera dużo witamin, minerałów i polifenoli. Poprawia przepływ krwi, wzmacnia odporność, wzrok, kości i zęby, łagodzi objawy alergii pokarmowej, alergii na pyłki i roztocza, katar sienny oraz astmę oskrzelową. Z tego co wiem dostępne są tabletki z wyciągiem z nasion pachnotki.

Odmian shiso jest kilka: 
* Perilla frutescens Aojiso crispa - zielone i lekko przebarwione listki 
* Perilla frutescens Hojiso crispa - dwukolorowe liście 
* Perilla frutescens Akajiso purpurea crispa - marszczone purpurowe liście


Mam nadzieję, że sprzedawane nasionka zawierają cały pakiet odmian shiso bo będę siać (!) na wiosnę, co sądzicie, jedliście shiso...? Może szklaneczka shiso soku? :D











31 komentarzy:

  1. Oczywiście, że nie jadłam ale bardzo mnie ta roślinka zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna ta roślinka, poszukam sobie tych nasionek

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ma przepiękny i bardzo apetyczny :D Nas do Azjatyckich przysmaków nie trzeba przekonywać i z ogromną chęcią byśmy orzeźwiły się takim sokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny kolor, taki psychodeliczny :) Muszę wyszukać u siebie to cudo i na wiosnę pamiętać, aby je zasiać u siebie na balkonie :) Poza tym ciekawy artykuł o właściwościach tego cuda. Jestem strasznie ciekawa, bo nie miałam jeszcze przyjemności go spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, kolor to czysta psychodelia :) nasionek raczej szukaj w sklepach z nasionkami w necie i na aukcjach Allegro - z tego co widziałam nawet teraz są jakieś. Ciekawa jestem czy posmakuje Ci to ziółko, daj znać ;)

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej roślince, będę szukała nasionek. Tyle, że na balkonie to za dużo tego nie urośnie, bo na inne roślinki też potrzebne jest miejsce... Zawsze dziwi mnie, kiedy ktoś uprawia na balkoniku truskawki, np. 6 krzaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż na spróbowanie chociaż jedna doniczka bo to rośnie trochę jak nasze ozdobne,, pokrzywki,, ;) co do tych truskawek to pewnie masz rację chociaż teraz i krzaczki truskawki są inne w np. takie wiszące a co własna uprawa to własna i zawsze można skubnąć truskaweczkę do śniadanka bez wychodzenia z domu ;)

      Usuń
  6. Na uspokojenie nerwów najchętniej 2 litry bym wypiła :)
    A kolor jest magiczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejjj co taka nerwowa jesteś! wykuzuj ;) mnie już sam kolor uspokaja chociaż nie powinien bo taki neonowy przecież :D

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe!!!
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne te liście, piękny ten kolor! muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym spróbowała, nie piłam nigdy, nawet nie słyszałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym spróbowała, nie piłam nigdy, nawet nie słyszałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam nigdy o tej roślinie, ale wydaje się być bardzo ciekawa. No i zainteresował mnie ten sok :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie nazwa znana,ta polska oczywiście .Brałam pachnotkę zwyczajną właśnie na alergię majowo - czerwcową .Napój podoba mi się ,bo jak się oprzeć tak kuszącemu ,naturalnemu kolorowi?Mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak oceniasz skuteczność tych tabletek...? Oj tak ten kolorek uwodzi ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  13. Sam kolor mówi że to pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie tylko nie jadłam, ale nawet nie wiedziałam o jej istnieniu! Bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O shiso pierwszy raz przeczytałam u Klaudyny Hebdy i szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałam. Ale bardzo ciekawi mnie ten smak i chyba się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda bardzo orzeźwiająco :-).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ ma fenomenalny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy o tym nie słyszałem! Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi egzotycznie, ale na te upalne dni będzie jak znalazł! Zapewne zgasi pragnienie w moment :-)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger