piątek, 22 lipca 2016

ZIOŁOWY NALEŚNIK Z GRZYBAMI I POMIDORKAMI

Witajcie :) wpadam z  prostą ale smaczną propozycją na naleśnik a'la pizza, zapiekany, ziołowy. U mnie z hyzopem ale możecie śmiało użyć tymianku. U mnie z kurkami ale mogą być wszelkiej maści grzyby... byle jadalne :D


ZIOŁOWY NALEŚNIK Z GRZYBAMI I POMIDORKAMI
1-2 porcje

3 jajka
75 ml mleka
75 g mąki
2-3; gałązki hyzopu lub tymianku
sól, pieprz
50-60 g sera żółtego startego na tarce

5-6  pomidorków koktajlowych
cebulka dymka pokrojona w plasterki
50 - 60 g grzybów
olej


Wymieszać jajka, mleko i mąkę tak by nie było grudek.  Doprawić solą, pieprzem i dodać posiekane listki hyzopu lub tymianku. Dodać ser (zostawiając odrobinę do posypania wierzchu). Wymieszać i odstawić na 10 minut.
Piekarnik rozgrzać do temp. 160 stopni opcja termoobieg. Umyte pomidorki przekroić na połówki. Grzyby oczyścić, pokroić w plasterki ( kurki na połówki lub całe) przesmażyć ok 3-4 minuty. Zdjąć  z ognia. Patelnię o śr.20 - 24 cm. rozgrzać, dodać olej. Wlać ciasto i smażyć 2-3 minuty. Na wierzch położyć grzyby, pomidorki, plasterki cebulki, posypać resztą sera i ziół zapiekać w piekarniku 8-10 minut.


Proporcje można podwoić i zrobić dwa naleśniki.
Kroimy i zajadamy jak pizzę 😋
Smacznego!

30 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo apetycznie. Mimo, iż jestem po obiedzie, chętnie bym się skusiła na odrobinę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hihi no właśnie taka jego uroda :D

      Usuń
  3. Hello dear Olka!!
    Delicious pizza, raining in my mouth lust!
    I wish you pleasant weekend, Olka!
    Kisses, hugs and thanks for visiting!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello dear Olka!!
    Delicious pizza, raining in my mouth lust!
    I wish you pleasant weekend, Olka!
    Kisses, hugs and thanks for visiting!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. Best wishes Elena! :)

      Usuń
  5. A my nadal nigdy kurek nie jadłyśmy :P Z chęcią byśmy się skusiły na kawałek takiego naleśnika :P
    Wszystkie grzyby są jadalne ale niektóre tylko raz! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha i o ten,,tylko raz,, chodzi ;) co do kurek to spróbujcie :)

      Usuń
  6. W tamtym roku miałam fazę na takie zapiekane naleśniki a la pizza. Robiłam je często i gęsto z ogromną ilością sera... ten hyzop wciąż mnie intryguje i muszę go dorwać w swoje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo takie naleśniki to uzależniają i szybciej się robi niż pizzę ;) w tym roku ja mam fazę :D co do hyzopu to ja bym chciała gdzieś dorwać ten anise hyssop, coś podskórnie czuję, że to jeszcze bardziej zajefajne jest ;)

      Usuń
  7. Grzybów raczej nie jadam, ale naleśnik wygląda cudnie - bardzo lubię takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzybów raczej nie jadam, ale naleśnik wygląda cudnie - bardzo lubię takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy taki naleśniki, full wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. taki...naleśniko omlet, jak dla mnie super !

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda przepysznie. A ze składników wszystko lubię!
    pozdrawiam i miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jadłabym go, oj jadła! Prezentuje się super! I do tego te składniki :) Już go uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja takie placki robię z otrębów, chyba mi nawet lepiej smakują niż tradycyjne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otrębowe też robię tyle że tamte to bardziej omlety i na słodko ;)

      Usuń
  14. No na wypasie ten naleśnik! Z kurkami chętnie bym porwała kawałek :) Tym bardziej, że dawno takiego na wytrawnie nie jadłam :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wpadłabym na przygotowanie tak naleśnika. Prezentuje się świetnie, aż ślinka cieknie:) No i kurki <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam, że to pizza :) genialny pomysł!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam jaka wspaniała propozycja, z chęcią bym wpadła na takie danie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Narobiłaś smaka :) Koniecznie muszę spróbować, bo już dawno takich rzeczy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny i apetyczny sposób na naleśnika:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ pyszności!
    Narobiłaś mi teraz apetytu na kurki... ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger