środa, 9 marca 2016

CHIA PUDDING Z MŁODYM JĘCZMIENIEM

Witajcie :) dzisiaj zapraszam na dwa super foods w jednym a mianowicie pyszny pudding chia z dodatkiem młodego jęczmienia czyli kusimy wiosnę zielonościami ;) Do tego mrożone owoce, bo te o tej porze roku są zdecydowanie lepsze od niewiadomego pochodzenia chociażby truskawek które aktualnie kuszą na straganach.  Zapraszam....


CHIA PUDDING Z MŁODYM JĘCZMIENIEM 
1 porcja

150-200 ml dowolnego mleka
1,5 -2 łyżki chia
1 łyżeczka młodego jęczmienia *
1-2 łyżeczki ksylitolu

Do podania :
jogurt naturalny wymieszany z aromatem wanilowym
lub śmietanka kokosowa
mrożone owoce



Do nasionek chia dodać jęczmień, wymieszać i zalać mlekiem. Dosłodzić do smaku ksylitolem. Odstawić do lodówki na min. 1 godzinę, można na noc.
W międzyczasie zamieszać. Następnie na pudding wyłożyć jogurt lub ubitą śmietankę kokosową i ulubione mrożone owoce.


Młody jęczmień to bogactwo białka i błonnika, biotyny, kwasu foliowego i witamin C, E oraz B. Nasionka chia zaś to poza źrodłem białka i błonnika wysoka zawartość kwasów tłuszczowych omega -3, a zawarty w nich kwas alfa lino- lenowy pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi.



Mam wrażenie, że spożywanie chia lepiej się u nas przyjeło a do stosowania młodego jęczmienia nie wszyscy jeszcze są przekonani. Warto pamiętać, że sporadyczne jego przyjmowanie nie bardzo ma sens i że warto go stosować regularnie 2- 3 razy dziennie po 1 łyżeczce. Jest sporo możliwości jego podania; ważne by nie stosować go do pieczenia w wysokich temperaturach ale można dodać do soku, koktajlu, zrobić lody  lub zastosować do takiego puddingu jak tu prezentowany. Mnie osobiście nie  przeszkadza nieco ,, trawiasty,, posmak młodego jęczmienia dlatego do puddingu dodałam łyżeczkę zielonego proszku ale jeśli niezbyt lubicie ten smaczek wystarczy dodać 1/2 łyżeczki.


Smacznego...

Chia, młody jęczmień oraz inne superfood można kupić tu http://sklepagnex.pl/


20 komentarzy:

  1. Ola a to można zburzyć i zjeść? Aż żal ruszać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, śmiało łychą byle pierwszy raz a potem to już pójdzie do dna :D

      Usuń
  2. Wygląda przepysznie:) Wpadam do Ciebie na śniadanko:)
    miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jego wersja. Bardzo lubię ten pudding. Odkąd odkryłam chia jem go często, albo nawet same nasiona chia sobie dosypuję do owsianek. Mniam. Muszę przetestować w wersji z młodym jęczmieniem, nawet mam go w swoich zapasach już. Pozdrawiam cieplutko, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chia ma zdecydowanie więcej zastosowań ale młody jęczmień też warto oswajać :) miłego popołudnia!

      Usuń
  4. Chia - tak, młody jęczmień - nie, choć od Ciebie (że tak brzydko powiemy) zeżarłybyśmy wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochlebiacie mi kochane ;) milusio mi ;)

      Usuń
  5. Pyszny i zdrowy, i do tego tak świetnie się prezentuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. CHia chołubię, dodaję je do wszystkiego i jestem jak najbardziej ZA takim pudingiem. Jeśli chodzi o jęczmień, jeszcze nie próbowałam - wiele razy oglądałam w sklepie, a jakoś nigdy go nie kupiłam.. Czas to zmienić :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już doświadczenie ze spiruliną, której ja jeszcze nie znam a sadząc po podobieństwie kolorystycznym to mogą być podobne smaki ;)

      Usuń
  7. Wygląda przepysznie :) widzę, że mamy to samo źródło szablonu bloga :)pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, obie trafiłyśmy w to samo miejsce z szablonami ;) pozdrawiam!

      Usuń
  8. tak się zbieram do spróbowania tych nasionek i zebrać się nie mogę :) Muszę w końcu spróbować, bo u ciebie ten deserek wygląda bardzo kusząco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim mega proste w przygotowaniu i pyszne ;)

      Usuń
  9. Bardzo fajny i prosty sposób na deser :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawienia komentarza.
- pozytywny komentarz to miód lany na me serce, negatywny to łyżka dziegciu do porannej herbaty ...
Za wszystkie z góry dziękuję.

Copyright © 2014 Kulinarne zapiski , Blogger